moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Srebrna strzała na wschodniej flance

Najpierw szybki przerzut wojsk na odległość tysiąca kilometrów, potem współpraca z Batalionową Grupą Bojową NATO, wreszcie powrót do macierzystej jednostki – blisko 150 żołnierzy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej wzięło udział w ćwiczeniu „Silver Arrow ’21”. Na Łotwie przeszli również certyfikację przed kolejną zmianą PKW Rumunia.

To ćwiczenie tak naprawdę się rozpoczęło, jeszcze zanim żołnierze wyjechali na poligon. – Dla nas ważnym testem jest już sam przerzut wojsk. Bo to wcale nie tak prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać – podkreśla por. Krzysztof Sladek, dowódca kompanii skierowanej na Łotwę. Na początku września jednostkę w Międzyrzeczu opuściły transportery opancerzone Rosomak, samobieżne moździerze Rak, ciężarówki – łącznie niemal 30 pojazdów. Do tego blisko 150 żołnierzy z 1 Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej. Pojazdy sformowały kolumnę, która po opracowanej wcześniej trasie ruszyła w kierunku granicy z Litwą i dalej na łotewski poligon Ādaži. – Dystans wynosił ponad tysiąc kilometrów, a jego pokonanie, łącznie z zaplanowanym wcześniej postojem, zajęło nam 36 godzin – informuje por. Sladek.

Potem żołnierze niemal z marszu przystąpili do działań, które przede wszystkim miały sprawdzić poziom wyszkolenia Batalionowej Grupy Bojowej NATO. Cztery tego typu formacje stacjonują w państwach bałtyckich i w Polsce. Mają wzmocnić tzw. wschodnią flankę. Na Łotwie państwem ramowym eFP (z ang. enhance Forward Presence) jest Kanada, co oznacza, że to właśnie jej żołnierze tworzą trzon grupy.

REKLAMA

W samym ćwiczeniu „Silver Arrow ’21” łącznie wzięło udział ponad 3 tys. żołnierzy. Na poligon wyjechało kilkaset jednostek sprzętu – od bojowych wozów piechoty po czołgi. Polscy żołnierze weszli w skład sił OPFOR, czyli przeciwnika Batalionowej Grupy Bojowej. – Ramię w ramię z nami działały pododdziały z USA, Norwegii, Łotwy, Litwy i Holandii. Do dyspozycji prócz naszych Rosomaków mieliśmy m.in. bojowe wozy piechoty Bradley, CV40 czy śmigłowce Black Hawk – wylicza por. Sladek.

Pierwsze pięć dni upłynęło na zgrywaniu pododdziałów. – W tym czasie dogrywaliśmy szczegóły związane z rozmieszczeniem sił, wymianą informacji, trenowaliśmy poszczególne elementy czekającego nas zadania – wylicza dowódca polskiej kompanii. Potem przyszedł czas na właściwą część manewrów. Siły OPFOR miały przeprowadzić natarcie na swojego przeciwnika. – Scenariusz był bardzo dynamiczny. Według niego powinniśmy zająć wskazany wcześniej obiekt. To się nie udało, więc przeszliśmy do działań opóźniających i obrony, wreszcie płynnie przeprowadziliśmy kontratak. Przećwiczyliśmy całe spektrum działań, do których są przeznaczone nasze pododdziały – wyjaśnia ppor. Jacek Kostrzewa, dowódca trzeciego plutonu polskiej kompanii, i dodaje: – Dla mnie było to pierwsze tak duże ćwiczenie. Niedawno ukończyłem Akademię Wojsk Lądowych we Wrocławiu i niemal od razu przyjechałem tutaj. Trzeba było się odnaleźć w międzynarodowym środowisku: różne typy uzbrojenia, procedury NATO, język angielski... Na szczęście wszystko poszło tak, jak sobie założyłem. Naprawdę było to cenne doświadczenie – zauważa.

Tymczasem pomimo zakończenia głównej odsłony „Silver Arrow” polscy żołnierze nie zjechali z poligonu. – Wyjazd na Łotwę oznaczał dla nas także certyfikację kolejnej, dziesiątej już zmiany PKW Rumunia. Sprawdzaliśmy przygotowanie na poziomie plutonów – tłumaczy por. Sladek. Test przybrał formę pętli taktycznej, gdzie żołnierze przez dwie doby realizowali kolejne zadania, raz po raz zmieniając role. Jeden z plutonów na przykład podczas patrolu wpadał w zasadzkę. Żołnierze musieli odeprzeć atak przeciwnika. Następnie sami podobną zasadzkę organizowali. Tym razem to oni atakowali, uderzenie zaś odpierał kolejny z plutonów. Scenariusz zakładał też szybki przerzut pododdziałów na pokładzie Black Hawków. – Żołnierze docierali we wskazany rejon, gdzie desantowali się z pokładu i przeprowadzali rozpoznanie – relacjonuje dowódca kompanii. Następnie również na pokładzie śmigłowca wracali do rejonu wyjściowego.

Na poligonie żołnierze z 17 BZ korzystali z laserowych symulatorów nakładanych na broń osobistą oraz instalowanych na pojazdach. Jeśli emitowana przez nie wiązka dosięgała przeciwnika, trafienie było sygnalizowane przez system czujników. – Dzięki temu mogliśmy działać w warunkach maksymalnie zbliżonych do tych, które panują na polu bitwy. To stanowi dla żołnierzy dodatkową motywację – zapewnia por. Sladek.

Certyfikacja plutonów to kolejny etap przygotowań do misji, która dla X zmiany rozpocznie się na początku przyszłego roku. Polski kontyngent jest obecny w Rumunii od 2017 roku. Liczy do 250 żołnierzy. Do dyspozycji mają oni 14 Rosomaków. Polacy biorą udział w ćwiczeniach z wojskami rumuńskimi oraz siłami NATO. Decyzja o rozpoczęciu misji zapadła na szczycie Sojuszu w Warszawie i ma związek ze wzmacnianiem wschodniej flanki NATO. Kolejne zmiany PKW wystawia właśnie 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana.

W piątek rano żołnierze z Wędrzyna wyruszyli w drogę do macierzystej jednostki.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Mehanizeta Brigade/ Facebook

dodaj komentarz

komentarze


Pożegnanie z Iskrą
 
Trzecia zmiana jedzie do Turcji
Jak zostać żołnierzem zawodowym
Kolejni ochotnicy dobrowolnej służby
Wymiana ciosów w Ukrainie
„Z miłości do Ojczyzny”. Zbigniew Rylski „Brzoza”
Honorowi krwiodawcy w mundurach
Ćwiczenia śmigłowców z Inowrocławia
O jeden most za daleko?
WOT zacieśnia współpracę z Pocztą Polską
Raptory lecą do Polski
Camp Kościuszko w Poznaniu
Prymuska logistyki
„Z miłości do Ojczyzny”. Stanisław Lipiński „Kadet”
Fighting Eagle nie tylko do szkolenia
NATO zmienia priorytety
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Desant do Jeziora Żywieckiego
Nowy dowódca 18 Dywizji
Sukcesy żołnierzy w kajakarstwie, strzelectwie i biegach
Terytorialsi w obronie stolicy
Szkolenie na klifie
Rada Bezpieczeństwa Narodowego po szczycie NATO
Raptory już w Polsce
Kontraktowi mogą wycofać rezygnację
Zapraszamy na wirtualny spacer na Monte Cassino
Gwiazdy Diamentowej Ligi w Chorzowie
Marynarz wicemistrzem świata w rzucie młotem
Kolektywna obrona to priorytet
Włoscy lotnicy w Malborku
Wyjście z cienia
Zwiad ze spadochronem
„Z miłości do Ojczyzny”. Jerzy Substyk „Jurny”
Rosyjskie rakiety spadły na Odessę
Przełomowy szczyt
Śladem profesjonalistów
Armata nowej generacji dla Kormoranów
PKW Orlik wrócił do domu
Wizyta w PKW Łotwa
AFN uderzył w Kołobrzegu
Pokaz możliwości FA-50
Natowskie ćwiczenia 400 mil od Odessy
Polskie szpadzistki trzecie na świecie
Powrót do korzeni
Polskie „tak” dla nowych członków NATO
Cyberkonkurs MON-u
Awanse generalskie na Święto Wojska Polskiego
Ppłk Sławomir Kędzierski: najważniejszy jest sukces drużyny
Czy po szczycie NATO Polska jest bezpieczniejsza?
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Na jakich zasadach rekompensaty dla rezerwistów?
1 Kadrowa idzie w bój
Warszawa ’44. Pamięć nie umiera
„Biorą inni, bierzmy i my”
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Przemysł idzie w OPL
Operacja „Śluza”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO